To top
30 Wrz

Silence and total white

Dziś stylizacja typu „total white” i trochę gadaniny o niczym.

* Jest 4.00 * To ten rodzaj nocy, kiedy w głowie szaleją myśli i uczucia. Za oknem ciemno i zimno, a mózg i serce głębiej w tę ciemność i zimność popychają. Nocom takim jak ta towarzyszą albo doskonałe pomysły, albo potworne lęki. Niestety, dzisiaj nie wpadłam na żaden doskonały pomysł. Zabrałam się więc za stworzenie posta, który ukazuje się Waszym oczom właśnie teraz.

Skompletowanie białego outfitu okazało się dla mnie ogromnym wyzwaniem. W mojej szafie naprawdę nie znaleźlibyście do tej pory niczego białego. No może z wyjątkiem kilku koszulek, które zakładam do spania (czego, jak się okazuje, raczej dziś nie doświadczę). W czerni czuję się bezpieczniej. Czerń jest jak maska, za którą chowam się przed światem. Dzięki niej jestem mniej widoczna dla otoczenia. Biel jest zaś delikatna, czysta i krucha. Wśród otaczającego nas wszędzie brudu, metaforycznego również, biel rzuca się w oczy. Wiem, że mogę sprawiać inne wrażenie, ale naprawdę nie lubię zwracać na siebie zbyt dużej uwagi, więc pewnie nieprędko ubiorę się znów na biało…

Nie rozpisując się zbytnio, zapraszam do obejrzenia zdjęć, które nie powstałyby bez najlepszej na świecie Kamili, przyjaciółki warszawianki, która mieszka w Łodzi (i bardzo dobrze!). Sukcesję uznajemy za rozdziewiczoną fotograficznie.

Wybaczcie jeśli ten bełkot brzmi jak wypracowanie przedszkolaka, ale mój mózg cały czas próbuje zajmować się czymś innym. 

*

total white outfit total white outfit total white outfit total white outfit total white outfit total white outfit total white outfit total white outfit total white outfit total white outfit total white outfit total white outfit total white outfit total white outfit

total white outfit:
sweter
MOHITO | koronkowa sukienka H&M | buty NEW LOOK | naszyjnik H&M
pierścionki STRADIVARIUS | septum PIERCE OF CAKE | okulary BRYLOVE

Anna Jaroszewska

24 yo fashion lover, living in Lodz, Poland.

No Comments

Leave a reply

CommentLuv badge