To top
16 Lip

Drewniany zegarek | KONKURS

. ŻYCIOWY UPDATE Okres wyprzedażowy to czas celebracji konsumpcyjnego stylu życia. Większość powie, że konsumpcjonizm to czyste zło, ale dla mnie ma również pewne zalety. Kiedy cały hajs przepuścisz na ubrania i pozostaje Ci jedynie jedzenie ziemniaków przyprawionych biedą, chcąc nie chcąc - schudniesz. Przełom czerwca i lipca okazał się więc być dla mnie okresem bogatym w zmiany. Oprócz oczywistych zmian zawartości szafy, udało mi się w końcu wstać z kanapy. Zachęcona głodem, zaczęłam ćwiczyć z Chodakowską i powoli zaczynam przypominać człowieka. Istnieje cień szansy, że tym razem nie zniechęcę się tak szybko jak zwykle i wreszcie będę "fit". . NA CIELE MYM | drewniany zegarek Jak już mowa o wyprzedażach, to czas się pochwalić, że kupiłam sobie kolorowe ubrania. Jeszcze nie wiem czy czuję się w tym...
Continue reading
28 Kwi

Mieszkanie na poddaszu czyli WRESZCIE RAZEM

Tytułowa informacja nie jest jakoś specjalnie odkrywcza jeśli śledzisz nasze social media, ale to prawda - nareszcie ja i Maksym zamieszkaliśmy razem. Byłam pewna, że przeprowadzka zaowocuje milionami zdjęć i blogowych notek, lecz zaskoczona ilością pracy na nowej ścieżce kariery (o tym kiedy indziej) zostałam uwięziona w największej znanej ludzkości klatce zwanej DOROSŁOŚCIĄ. Jeśli znasz mnie choć trochę, wiesz, że dorosłość nie jest moją mocną stroną to i z łączeniem obowiązków niespecjalnie sobie radzę. Czemu znalezienie mieszkania jest takie trudne?! Wspólnego miejsca do życia szukaliśmy przez dwa miesiące. Codziennie przeglądałam oferty w popularnych serwisach ogłoszeniowych i trafiałam na mieszkania albo drogie w...
Continue reading
5 Lut

Depresja i ja | Sesja w studio

W studio przed obiektywem czuję bardziej, że jestem sobą niż wtedy kiedy siedzę w domu na kanapie. Minie jeszcze dużo czasu zanim wrócę do siebie, ale wiem, że w końcu wygram z chorobą. Depresja mnie nie pokona. Może właśnie praca przed obiektywem jest tym rodzajem terapii, którego mi brakuje. * Blogerka z depresją / Depresja z blogerką Nie kryję się z tym, że cierpię na depresję, ale ostatnio choroba trzyma mnie w swoich szponach wyjątkowo mocno. Czasami mam wrażenie, że dłużej już nie dam rady. Przez większość dni po prostu leżę i skupiam się na tym żeby przeżyć do wieczora i jest to główny powód przez który na blogu ostatnio tak niewiele się dzieje. Mam problem z utrzymywaniem relacji z ludźmi, więc po prostu siedzę w domu...
Continue reading