To top
16 Sty

Rysunek żurnalowy | Praca z gotową sylwetką

Rysunek żurnalowy

Czym tak właściwie jest rysunek żurnalowy? Najogólniej mówiąc, jest to ilustracja modowa przedstawiająca ubiór jakiegoś projektanta lub nasz własny. Nie skupia się on na idealnym odwzorowaniu wszystkich szczegółów ubioru, lecz na wykonaniu projektu plastycznego, na podstawie którego można później stworzyć gotowy wyrób. My uwielbiamy tego typu rysunek, dlatego też chętnie skusiłyśmy się na to, by przetestować szkicowniki od Lilla Lou Ferosh. Na ich blogu możecie m. in. znaleźć przydatne porady dotyczące rysunku żurnalowego, a także opisy twórczości znanych ilustratorów mody.

Galerię prac, wykonanych w szkicownikach możecie znaleźć TUTAJ (niedługo pojawią się tam również nasze prace z tego posta).

*

Plusy

Szybkość projektowania: Szkicownik świetnie przyda się w momencie, kiedy chcesz na szybko rozrysować swój pomysł, by wykluczyć opcję, że o nim zapomnisz. Gotowa sylwetka sprawdza się tutaj idealnie. My jednak wolimy projektować na bardziej statycznych pozach. Nie każdy ubiór będzie wyglądał dobrze na tak dynamicznych sylwetkach, jakie zawarte są w szkicowniku.

Oszczędność czasu: Gotowe pozy pozwalają zaoszczędzić czas, poświęcany na rysowanie dobrej i zadowalającej nas sylwetki.

Dobra jakość papieru: Mazaki nie przebijają na drugą stronę i nie rozlewają się na papierze. Równie dobrze sprawdziłby się w kontakcie z akwarelami.

Różnorodność sylwetek: W szkicowniku można znaleźć cztery różne sylwetki, więc nie ma konieczności pracowania tylko na jednej pozie. Każdy może spośród nich wybrać najbardziej odpowiednią dla siebie. Szkicownik zawiera 40 arkuszy z czterema różnymi wzorami.

Estetyka wykonania: Szkicownik ma formę kołonotatnika, co bardzo ułatwia ułożenie go podczas rysowania. Jedyny minus w tym punkcie, to brak możliwości estetycznego wyrwania kartki.

Delikatne linie sylwetki: Zanim napiszemy, co nam się nie do końca podobało, warto zaznaczyć, że wielkim plusem są delikatne linie sylwetki. Jeśli chcesz wystylizować swój projekt nieco inaczej niż proponuje twórca szkicownika, sylwetkę możesz nieco zmodyfikować i nie będzie się to rzucać w oczy.

*

*

Minusy

Brak charakteru autora w sylwetce: Na początku ucieszyłyśmy się, że będzie można ominąć proces rysowania sylwetki, jednak po jakimś czasie zmieniłyśmy zdanie. Gotowa sylwetka w pewnych kwestiach daje nam sporo ułatwień i nowych możliwości, jednak nie ma w niej charakteru osoby tworzącej rysunek żurnalowy. Jest to trochę ograniczające, ale początkującym projektantom i artystom taka forma może wiele ułatwić.

Pozy: O ile zdajemy sobie sprawę z tego, że rysunek żurnalowy rządzi się swoimi prawami, tak nie jesteśmy w stanie zrozumieć niektórych póz przyjmowanych przez modelki. Niejednokrotnie podczas rysowania dochodziłyśmy do wniosku, że „tak przecież nie da się wygiąć stopy!” (sylwetka nr 4). Biorąc pod uwagę fakt,  że na co dzień mamy styczność  projektowaniem ubioru i rysunkiem odzieży, trochę nam to przeszkadzało.

*

*

Czy warto wypróbować?

Podsumowując, szkicowniki to bardzo fajna zabawka dla aspirujących projektantów lub osób, które nie potrafią samodzielnie narysować wystylizowanej sylwetki, a chciałyby się pobawić w zaprojektowanie własnego ubioru. To ciekawa alternatywa spędzania wolnego czasu, która jednocześnie pobudza kreatywność, odstresowuje i pozwala poczuć się niczym boski Karl Lagerfeld w swoim atelier. Naszym zdaniem jest to świetny prezent dla bliskiej osoby, która interesuje się modą i projektowaniem ubioru. Szkicowniki można nabyć w Empiku, InMedio oraz na stronie Lillalou. Warto wypróbować choćby po to, by móc wyrobić sobie własną opinię.

*

Anna Hasiak
No Comments

Leave a reply

CommentLuv badge