To top
2 Maj

#FWPL2016 DAY 3 Klaudia Markiewicz

8-1 9-1 10-1 11-2 12-1 13 14 15 16 17

*

ENG: Fashion Week’s saturday was special for us not only because of ongoing fashion shows but also because of other events that was new and exciting. Klaudia Markiewicz’ show was a real turn-on. As you know, we couldn’t admire the collection from the watchers’ point of view, but our part in this operation was even more stirring. We have opened the show and Anna Hasiak’s debut as a catwalk model was striking! As the Fashion Week’s editions go by, we’re getting to know it from all those different perspectives. We hope for the next time to be even more exciting and full of adventures.


PL: Sobota zdecydowanie należała do dni, które najbardziej zapadły nam w pamięci i to nie tylko za sprawą mających wtedy miejsce pokazów. Jedną z głównych atrakcji, na którą czekałyśmy cały dzień był pokaz Klaudii Markiewicz. Jak wiecie, tym razem nie miałyśmy szansy obejrzeć pokazu z widowni, gdyż same brałyśmy w nim czynny udział jako modelki. Anna Hasiak po raz pierwszy miała okazję zobaczyć jak wygląda praca na backstage’u oraz przejść się po wybiegu podczas trwania tak dużego eventu. Można więc powiedzieć, że z każdą kolejną edycją Fashion Weeka, obie poznajemy go od zupełnie innej strony. Mamy nadzieję, że podczas następnej odsłony będzie nam dane doświadczyć jeszcze więcej przygód.

*

*

DESIGNER AVENUE | KLAUDIA MARKIEWICZ | BACK TO THE ROOTS A/W 2016/17

Photos: Pasarella Photography

1-3 2 3-3 33

*

ENG: „Back to the roots” was once again one of the best collections we’ve seen during the event. I remember the first time I saw Klaudia’s designs, I was both speachless and breathless – that is what happens when I’m too excited. Every time the new collection is presented, I feel the exact same way. Maybe it’s better for the shows to happen twice a year. I don’t think I could bear the higher dose of excitement.

I fell for those hand-woven fabrics so much, that  after the fashion show I felt an instant urge to visit the closest DIY store and buy materials for my own loom. What I love the most in Klaudia’s designs are details. It could seem that they aren’t so important, but in my opinion that is what makes the collection complete. Printed elements and holographic accesories were in this case totally on point.


„The collection was influenced by the new cultural perspective and the phenomenon of globalization, local traditions permeating and influencing each other on every continent. In times of highest development of tourist industry and the ease of travel, cultures meet with each other and mix.A good example would be the African continent – where the traditional clothing remained relatively long, but novadays slowly changing their original forms – due to easily accessible clothes from Europe and America. This phenomenon also works the other way – tourists and business travelers bring to their countries various objects and ethnic clothing. So local, traditional handicraft techniques and the manufacturing combined with cultural influences from the outside the countries – to create something new, a kind of mix of traditions. The collection presents this growing problem and descibe the contemporary nomad which each of us (at least in some part) had become. It uses the ethno trend (color derives from the Maasai and Dogon tribal costumes), but creating a modern European form. An important issue is the use of handicrafts – knittings and hand crochet on the traditional looms. And also local materials – mainly Polish wool, which is a tribute to our tradition and history and splendor of 19th-century Polish fashion industry, when Poland was the potentate of this raw material.” [source: Klaudia Markiewicz]

*

***


PL: Kolekcja Klaudii po raz kolejny była jedną z mocniejszych, które zostały zaprezentowane w trakcie całego eventu. Kiedy pierwszy raz ujrzałam ubrania jej autorstwa, zaparło mi dech w piersiach – dosłownie! Kiedy jestem czymś za bardzo podekscytowana, zdarza mi się zapominać o tak oczywistej czynności, jaką jest oddychanie. Teraz Klaudia gwarantuje mi takie odczucia co sezon, już nie mogę doczekać się następnej kolekcji jej autorstwa! Może to dobrze, że pokazy odbywają się zazwyczaj tylko dwa razy do roku, bo nie wiem jak zniosłabym większą dawkę podekscytowania.

Jako że nie posiadłyśmy jeszcze umiejętności bilokacji, nie było nam dane obejrzeć pokazu na żywo, jednak na podstawie obejrzanych zdjęć i nagrań, nie pozostaje mi nic innego, jak powiedzieć, że wyszło SUPER! Świetna choreografia i jeszcze lepszy finał z Armią Markiewicz prowadzoną przez dwa Hedokociaki na czele. Mam jedynie nadzieję, że fakt iż podczas finałowego wyjścia prawie wpadłam na modelkę obok nie został przez nikogo ani zauważony ani tym bardziej udokumentowany.  Jeżeli mieliście okazję zobaczyć nas na żywo, koniecznie napiszcie, co sądzicie o pokazie!

Jeśli chodzi o samą kolekcję, kompletnie zakochałam się w ręcznie robionych szalonych tkaninach oraz dzianinach. Spodobały mi się do tego stopnia, że mam teraz ochotę pobiegnąć do najbliższego sklepu budowlanego i kupić materiały, z których będę mogła zbić sobie krosno. U Klaudii szczególnie cenię dbałość o detale i dobór dodatków. Może się wydawać, że to nic nie znaczące elementy, jednak moim zdaniem świetnie wpływają na odbiór kolekcji i dodają jej takiego… „smaczku”. Wykorzystanie nadrukowywanych grafik oraz holograficznych elementów sprawiło, że pozornie proste formy ubiorów ogromnie zyskały i przekształciły się w coś wyjątkowego. Mimo, że większość sylwetek nie jest raczej przeznaczona do noszenia na co dzień, w kolekcji da się znaleźć rzeczy, które z powodzeniem mogą służyć, jako elementy codziennego ubioru.

*

„Kolekcja powstała pod wpływem nowej perspektywy kulturowej i zjawiska globalizacji, przenikających się i wpływających na siebie tradycji, płynących z każdego kontynentu. W czasach szczytu przemysłu turystycznego i łatwości podróżowania, kultury stykają się ze sobą i miksują.
Przykładem może być kontynent afrykański – gdzie tradycyjne stroje ludowe utrzymały się stosunkowo najdłużej, jednak powoli zacierają swoje pierwotne formy – za sprawą pojawiania się tam co raz częściej, łatwo dostępnych ubrań z Europy i Ameryki. Zjawisko to działa również w drugą stronę – turyści i podróżujący przywożą do swoich krajów liczne przedmioty i ubrania etniczne. Tym sposobem, lokalne, tradycyjne techniki rękodzieła i wytwórstwa łączą się z kulturowymi wpływami z zewnątrz – tworząc coś nowego, swoisty miks tradycji. Kolekcja przedstawia to nieuniknione, rozwijające się zjawisko i ukazuje współczesnego nomadę, jakim każdy z nas (przynajmniej w jakiejś części) się stał. Wykorzystuje wpływy etno (kolorystyka czerpie z plemiennych strojów Masajów, Dogonów), tworząc jednak nowoczesne, europejskie formy. Ważną kwestią jest zastosowanie rękodzieła – dzianiny tworzone na drutach i ręcznie na szydełkarkach płaskich oraz tkaniny na tradycyjnych krosnach. Wykorzystano również lokalne materiały – głównie polską wełnę, co stanowi hołd dla naszej tradycji i historii oraz świetności 19-wiecznego polskiego przemysłu modowego, kiedy Polska była potentatem tego surowca.” 
[źródło: Klaudia Markiewicz]

Anna Hasiak
No Comments

Leave a reply

CommentLuv badge