To top
8 Gru

Fotografia kulinarna z Mieszko i Olympus

Kiedy zostałyśmy zaproszone do wzięcia udziału w warsztatach kulinarno-fotograficznych organizowanych przez Mieszko we współpracy z firmą Olympus, nie wahałyśmy się ani chwili z udzieleniem odpowiedzi na otrzymaną propozycję.

Warsztaty miały miejsce w zeszły wtorek w niezwykle pięknym wnętrzu udostępnionym przez Book&Cook, które stanowiło idealne tło do wykonywanych przez nas na warsztatach zdjęć. Świątecznego charakteru spotkania dopełniała domowa atmosfera miejsca, fantastyczni ludzie oraz ogromne ilości rozmaitych słodkości rodem ze świątecznego stołu.

Ciekawostki z czekoladowego frontu

Spotkanie rozpoczęłyśmy od wysłuchania garści ciekawych informacji o procesach produkowania idealnych czekoladek, cukierków oraz innych słodkości znajdujących się w aktualnym asortymencie marki. Najbardziej żywiołowo zareagowałyśmy na informację dotyczącą różnych sektorów produkcyjnych w firmie Mieszko. Wyobraźcie sobie minę Waszego rozmówcy, kiedy wspomnicie, że pracujecie w dywizji czekoladowej albo w dywizji cukierkowej! Brzmi bajecznie, prawda?

Zaskakującą informacją było również to, że Mieszko nie wykorzystuje w produkcji niezdrowych tłuszczów utwardzanych oraz stale dąży do ulepszenia składu oferowanych słodyczy. Brzmi jak idealny powód do wybaczenia sobie słodkiego obżarstwa! Oprócz tego, dowiedziałyśmy się, że czekolada ma temperaturę topnienia doskonale dopasowaną do temperatury ciała człowieka, dlatego tak idealnie rozpływa się w ustach, potęgując przyjemność płynącą z jej spożywania. Nie musimy chyba wspominać, że spożywanie czekolady wyzwala duże ilości serotoniny, czyli hormonu szczęścia. Wniosek? Chcesz być szczęśliwy, jedz czekoladę!

Warsztaty kulinarne Book & Cook

Po wysłuchaniu prezentacji nadszedł czas na warsztaty kulinarne z POSYPANE, podczas których nauczyłyśmy się sporządzać desery odpowiadające smakom czekoladek z linii Amoretta tj: crème brûlée, tiramisu oraz panna cotta. Wydaje nam się, że świetnie poradziłyśmy sobie w tej roli. Smak wykonanych przez nas przysmaków mówił sam za siebie!

Na pewno będziemy doskonalić umiejętności tworzenia tych wspaniałych deserów i już wkrótce zobaczycie tu kolejny wpis kulinarny podobny do tego z PLACKAMI DYNIOWYMI (klik).

Fotografia kulinarna – ciężki orzech do zgryzienia

Pózniej nadszedł czas na warsztaty z fotografii kulinarnej, które zostały przeprowadzone przez Jakuba Kaźmierczyka. Podczas nich dowiedziałyśmy się o kilku nieznanych przez nas wcześniej sposobach na stworzenie ciekawych i przyciągających uwagę kadrów. Mamy nadzieję, że zaowocuje to jeszcze większą ilością apetycznych zdjęć na naszym blogu.

Prawdę mówiąc, doświadczenie w fotografii portretowej nie daje żadnej pewności, że poradzimy sobie podczas sesji jedzenia. Fotografia kulinarna rządzi się zupełnie innymi prawami. Kompozycja, praca kolorami i kadrowanie to coś czego trzeba nauczyć się zupełnie na nowo. Jak to powiedział Henri Cartier-Bresson „Pierwsze 10 000 zdjęć, które zrobiłaś, to prawdopodobnie Twoje najgorsze”. Zanim my zrobimy 10 000 jeszcze trochę czasu minie, ale…

Bardzo podobało nam się świąteczne spotkanie zorganizowane przez Mieszko i Olympus, świetnie się bawiłyśmy i z pewnością chętnie powtórzyłybyśmy podobną przygodę! Na pewno wybierzemy się ponownie do Book&Cook aby wziąć udział w innych oferowanych przez nich warsztatach kulinarnych. Śledźcie nasze kroki, a na pewno dowiecie się jakie warsztaty wybrałyśmy.

*

*

*

Anna Hasiak
1 Comment
  • Maciej

    Też byłem zdziwiony czytając kiedyś etykietę czekolady Mieszka, że nie ma tam palmowego świństwa!
    Maciej ostatnio opublikował…Fotografia ślbuna LublinMy Profile

    Luty 28, 2018 at 10:22 pm Odpowiedz

Leave a reply

CommentLuv badge

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.