To top
17 Gru

Force and destiny | Star Wars RPG

Star Wars RPG? A czo to?

Czarodziej, nasz duchowy przewodnik i mistrz gry, zgodził się napisać dla Was gościnną notkę o tym, co przez kilka ostatnich tygodni robimy prawie co środę – o wieczornych sesjach w świecie Star Wars RPG. Część z Was pewnie nie wie o co chodzi, dlatego krótko wyjaśnię. Pierwszym skojarzeniem jakie się Wam nasuwa, są pewnie gry komputerowe takie jak Wiedźmin, Skyrim czy Diablo. Jest to bardzo dobre skojarzenie, ale zanim powstały skomplikowane gry video, były jeszcze zwykłe erpegi – gry oparte na narracji, z postaciami opisanymi na kartkach papieru i częstym rzucaniem kostkami.  

Tych, którzy nigdy nie próbowali tej formy grania, gorąco zachęcam by jednak spróbowali. Jest to rozrywka jedyna w swoim rodzaju, rozwijająca wyobraźnię i ucząca niekonwencjonalnego myślenia. A teraz oddaję klawiaturę Czarodziejowi… 

*

2

*

POCZĄTEK

Wielkimi krokami zbliża się premiera siódmej części filmowych Gwiezdnych Wojen. W międzyczasie natrafiłem na adaptacje animowane skierowane do dzieci, które roznieciły mój apetyt na powrót do serii. Po obejrzeniu sporej dawki „bajek” natrafiłem na informację o tym, że wychodzi ostatni podręcznik RPG ze stajni FFG dla tego uniwersum. Od razu rozochociło mnie to do poprowadzenia sesji w tym świecie. 

Jak to mówił Piotr Fronczewski w Baldur’s Gate  „przed wyruszeniem w drogę, należy zebrać drużynę”, więc tak też zrobiłem. Zwerbowałem trzy dziewczyny (jak się pewnie domyślacie, dwie z nich to Anny) i jednego chłopaka. Następnie przez około miesiąc powolnej korespondencji z wykorzystaniem FB powstał wstępny koncept drużyny. Po dograniu wszystkich szczegółów mechanicznych i fabularnych, skończyło się na tym, że bohaterami naszej krótkiej historii będą Hannah Solo – uciekająca księżniczka i użytkowniczka mocy, ryczący Wookie – jej ochroniarz oraz dwoje przedstawicieli rasy Noghri – ojciec technik i jego córka, utalentowana pilotka.
Dwa tygodnie po stworzeniu postaci zorganizowaliśmy sesję. Całość przygody rozgrywa się w czasach między IV a V częścią starej sagi filmowej. W skrócie, Imperium nadal góruje nad rebeliantami, Darth Vader jest ciągle po ciemnej stronie mocy, a Palpatine żyje i ma się dobrze. Warto też pamiętać, że wszelkie przejawy mocy, niezatwierdzone przez Imperatora są niszczone i ukrywane. 

*

7

*

NOWE ZLECENIE

 Z powodu braku doświadczenia w tworzeniu własnych przygód, postanowiłem poprowadzić gotowy scenariusz z podręcznika. Przygoda, o której wam opowiem zaczyna się niepozornie.  Lecąc swym statkiem kosmicznym o wdzięcznej nazwie Enterprise, tego samego typu jak znany Wam z filmów Sokół Milenium, znudzeni swoją podróżą „poszukiwacze przygód” (chociaż tutaj chyba bardziej by pasowało określenie „poszukiwacze kredytów”), dostają wiadomość z prośbą o pomoc w rozwikłaniu zagadki przeszłości od swojego znajomego Ashura, uczonego archeologa, którego interesuje historia Jedi i legendy, które wokół tej historii krążą.  Można powiedzieć, że jest to początek przygody godny każdego szanującego się świata fantasy, gdzie w karczmie na bohaterów czeka zakapturzony nieznajomy z prośbą o pomoc. 

Po otrzymaniu wiadomości, drużyna niezwłocznie zmienia swoje dotychczasowe plany podróży i ląduje na planecie, na której przebywa ich przyjaciel. Obecnie jest on jednym z wykładowców na tutejszej uczelni – plotka głosi, że najlepszej w tym sektorze. Miejscem spotkania nie będzie jednak uczelnia a jedna ze studenckich kawiarenek.

*

3

*

KAWIARENKA

Po dotarciu na miejsce, Ashur wygłosił entuzjastyczny monolog o bardzo starych przedmiotach, które niedawno udało mu się znaleźć – o przedmiotach, które mogą mieć związek z legendami o Jedi. Problemem jest jednak to, że przedmioty nie mogą opuścić uczelni, więc gracze muszą jakoś załatwić sobie wejście. Ashur, chcąc ułatwić bohaterom to zadanie, dał im chip studencki, który można wykorzystać do zrobienia fałszywki.  
Mechanik Noghri, znający się na komputerach, niezwłocznie udał się na statek aby przygotować odpowiednie falsyfikaty. Żeńska część załogi poszła się włóczyć po mieście. Chciały skorzystać z jakiś miejscowych rozrywek ale okazało się to za drogie, tak jak lokalny transport, który był również zbyt tłoczny, więc szły pieszo. Trafiły na incydent, podczas którego tutejszy strażnik miejski znęcał się nad studentem, ale jakoś nie miały woli i chęci aby mu pomóc, więc biedaczek został pobity. 
Po pewnym czasie wszyscy mieli już swoje podrobione „legitymacje” studenckie, aby móc wejść na uczelnie. Na samym wejściu zostali dobrze sprawdzeni przez strażników, a następnie jeden z uczelnianych cenzorów sam się zobowiązał aby opowiedzieć im o uczelni, wypytując ich przy okazji o cel wizyty – tutaj gracze dali totalną plamę, bo ich wymówki nie brzmiały wiarygodnie. Nie zmienia to faktu, że i tak bez problemowo znaleźli się na uczelni.
*
4 5

*

UCZELNIA

Z powodu tak dziwnego przywitania, drużyna była czujna i postanowiła chwilę się rozejrzeć, dla niepoznaki idąc na zajęcia z budownictwa pustynnego. Każdy z nich zorientował się, że są śledzeni i żadne próby zgubienia ogona nie działają. Postanowili skontaktować się z Ashurem a następnie spotkać się we wskazanej lokalizacji. Na miejscu czekał na nich nie tylko archeolog ale także przedmioty, o których wcześniej wspominał.
W odnalezionych artefaktach znalazły się pradawny mechanizm, który został zidentyfikowany przez mechanika jako części od droida bojowego znanego z legend, mandalorański hełm (czyli taki jaki mieli Boba i Jango Fett) – księżniczka zauważyła, że został przecięty mieczem świetlnym, oraz dziwny kamienny amulet – po dotknięciu go przez jedyną osobę czułą na moc dał jej wizję o statku kosmicznym, o Jedi chcącym ochronić swoich uczniów oraz o jego poświęceniu i smutku.
Zdziwiło mnie, tak jak i graczy, że Ashur nie był absolutnie żadną pomocą dla graczy. Podręcznik nie dawał żadnych wskazówek aby ta postać miała jakąkolwiek wiedzę na poszukiwane tematy, więc gracze użyli swoich umiejętności oraz zasobów uczelnianych by odnaleźć współrzędne pod którymi może znajdować się ślad po statku z wizji. Kiedy chcieli już opuścić uczelnię, okazało się, że straż uczelniana chciała ich zatrzymać. Tak zaczął się pościg. Nasi bohaterowie byli jednak szybsi (rzuty wookiego niejeden raz pokazały jak niewiarygodnie zwinna jest to rasa) i bez większych przeszkód zjawili się w swoim doku. Podczas próby startu córka mechanika zauważyła, że port jest zamykany i trzeba się śpieszyć ze startem. Kolejne dobre rzuty kośćmi i graczom znów się udało 🙂 
 *
6

 *

SANKTUARIUM

Wychodząc z hiperprzestrzenni, Enterprise został zaatakowany przez pas asteroidów. Trochę ucierpiał, ale mogli bezproblemowo lecieć dalej. Układ ten składał się z samych asteroid i w poszukiwaniach przydały się umiejętności księżniczki, które zostały spotęgowane przez kamienny amulet. Dzięki swemu wyczuleniu na moc znalazła statek, z którego została już tylko połowa.  
Podczepili Enterprise pod wrak, a następnie zaczęli zwiedzać. W trakcie przeszukiwania statku znaleźli droida naprawczego, przydatne części o wartości 400 kredytów oraz działającego ale starego droida bojowego. Walka z nim prawie ich uśmierciła, jednak ostatkiem sił udało im się go pokonać. W nagrodę mogli przeszukać ostatnie z pomieszczeń, w którym znajdował się holokron (taki pendrive dla Jedi) oraz dwa niedziałające miecze świetlne, które księżniczka z radością zabrała ze sobą. Na zakończenie przygody, bohaterowie zostali zaatakowani przez nieznany statek, lecz udało się im bezproblemowo uciec. I to by było na tyle.
To co mi się podobało najbardziej, to gra moich graczy. Gotowy scenariusz nie był zły, lecz nie zrozumiałem motywacji Ashura. Dla mnie i moich graczy był tylko postacią tła, która równie dobrze mogłaby nie istnieć. Następna przygoda okazała się o wiele ciekawsza ale o tym przeczytacie innym razem…
/Czarodziej 
 Jeśli macie jakiekolwiek pytania na temat grania w Star Wars RPG czy na temat tych magicznych erpegów ogólnie, nie bójcie się pytać – chętnie odpowiemy na wszystkie. Tymczasem, mamy dla Was to co lubicie najbardziej czyli… obrazki.
*
8 9 10 11 force and destiny star wars rpg 13 14 15
Anna Jaroszewska

24 yo fashion lover, living in Lodz, Poland.

No Comments

Leave a reply

CommentLuv badge