To top
2 Maj

Czas (nie) stracony

AJ: Czasami zdarza się tak, że po przyjściu na uczelnię okazuje się, że zajęcia się nie odbędą. Tak właśnie wyglądała miniona środa, kiedy zaplanowane było malarstwo w plenerze, a pogoda nie sprzyjała siedzeniu na trawie. W normalnych okolicznościach, po prostu wróciłabym do domu, ale miałam przy sobie tobołki z kocykiem, jedzeniem, piciem, farbami i innymi różnościami, a pod ręką był aparat. Nie lubię niepotrzebnie się nadźwigać, a później wracać do domu z poczuciem straconego czasu, więc zaproponowałam Annie krótką, spontaniczną sesję na uczelni. Oto jej efekty. Jestem szczerze zaskoczona tym, jak ładnie wygląda nasz wydział.

A potem poszłyśmy na sushi…

Anna Jaroszewska

24 yo fashion lover, living in Lodz, Poland.

No Comments

Leave a reply

CommentLuv badge