To top
5 Lut

Depresja i ja | Sesja w studio

W studio przed obiektywem czuję bardziej, że jestem sobą niż wtedy kiedy siedzę w domu na kanapie. Minie jeszcze dużo czasu zanim wrócę do siebie, ale wiem, że w końcu wygram z chorobą. Depresja mnie nie pokona. Może właśnie praca przed obiektywem jest tym rodzajem terapii, którego mi brakuje.

*

Blogerka z depresją / Depresja z blogerką

Nie kryję się z tym, że cierpię na depresję, ale ostatnio choroba trzyma mnie w swoich szponach wyjątkowo mocno. Czasami mam wrażenie, że dłużej już nie dam rady. Przez większość dni po prostu leżę i skupiam się na tym żeby przeżyć do wieczora i jest to główny powód przez który na blogu ostatnio tak niewiele się dzieje. Mam problem z utrzymywaniem relacji z ludźmi, więc po prostu siedzę w domu i myślę o tym, że może wkrótce coś się zmieni i znów będę czuła się jak człowiek a nie jak puste naczynie. Mam ogromne szczęście, że mam przy sobie tak wspaniałą osobę jak Maksym. Bez jego wsparcia, wszystko mogłoby się skończyć naprawdę źle.

Dzień sesji

Pozowanie do zdjęć daje mi pewnego rodzaju ukojenie. Przypomina mi stare, dobre czasy i nadaje jakiś sens istnieniu. Sesja w studio z Robertem Przybyszem, jednym z moich ulubionych łódzkich fotografów, wypadła nam spontanicznie. Robert dał mi znać, że ma trochę wolnego czasu i wysłał zdjęcia-inspiracje, a następnego dnia wrzuciłam zawartość swojej szafy do walizki i wyruszyłam w drogę do studia. Pod wieloma względami, dzień w którym odbyła się sesja, był dla mnie potwornie zły – jakby depresja nie była wystarczającym powodem, doświadczyłam serii niefortunnych zdarzeń. Moment, w którym przekroczyłam drzwi do studia okazał się jednak orzeźwiający i wystarczająco bliski szczęściu by dać mi siłę na przeżycie do końca dnia.

Co jakiś czas zdarza mi się zatęsknić za nastoletnim życiem i pracą w wielkim świecie mody. Daleko mi jeszcze do utraconej modelkowej figury. Brakuje mi też energii, którą miałam w sobie kilka lat temu. Nie mam już też swojego najbardziej charakterystycznego atrybutu – długich włosów. Mimo to, w studio przed obiektywem czuję bardziej, że jestem sobą niż wtedy kiedy siedzę w domu na kanapie. Minie jeszcze dużo czasu zanim wrócę do siebie, ale wiem, że w końcu wygram z chorobą. Depresja mnie nie pokona. Może właśnie praca przed obiektywem jest tym rodzajem terapii, którego mi brakuje.

Robert chciał na tych zdjęciach uchwycić coś prawdziwego. Myślę, że osiągnął swój cel lepiej niż niejeden fotograf przed nim.

*

I suffer from depression

I was always open about my mental health. Though I may have suffered from depression long before I even realised that I’m ill. It’s really difficult to live like a healthy person when you can’t get up from your bed in the morning. Sometimes I don’t have enough strenght to do it. I’m always tired and I can’t feel joy anymore. What I feel all the time though is the guilt… Because of my weakness and inability to be a valueable human. Depression is an illness that holds you in a very small box full of your worst thoughts. It drains you from your life force and make you feel worthless. If it wasn’t for my partner and my family, I probably wouldn’t be here with you anymore. But I have always put my loved ones first and I couldn’t take my own life, because they would suffer more than me. I like to think that I’m strong because I fight this war so hard I’m still alive.

When I think about modeling, it’s one of those few things in my life that has always put me back together. This photoshoot was spontaneous. Photographer Robert Przybysz (check out his awesome portfolio) wanted to capture something raw and real on his photos. And he captured me. I feel that those images are even more real than „everyday me”. 

*

Depresja i ja. Sesja w studio. modelka: Anna Jaroszewska / HEDONISTICAT / blog modowy, fotograf: Robert Przybysz Depresja i ja. Sesja w studio. modelka: Anna Jaroszewska / HEDONISTICAT / blog modowy, fotograf: Robert Przybysz Depresja i ja. Sesja w studio. modelka: Anna Jaroszewska / HEDONISTICAT / blog modowy, fotograf: Robert Przybysz Depresja i ja. Sesja w studio. modelka: Anna Jaroszewska / HEDONISTICAT / blog modowy, fotograf: Robert Przybysz Depresja i ja. Sesja w studio. modelka: Anna Jaroszewska / HEDONISTICAT / blog modowy, fotograf: Robert Przybysz Depresja i ja. Sesja w studio. modelka: Anna Jaroszewska / HEDONISTICAT / blog modowy, fotograf: Robert PrzybyszDepresja i ja. Sesja w studio. modelka: Anna Jaroszewska / HEDONISTICAT / blog modowy, fotograf: Robert Przybysz

Zdjęcia: Robert Przybysz
Koniecznie zajrzyj na stronę Roberta: www.robertprzybysz.com
Jest na co popatrzeć! 🙂

Anna Jaroszewska

24 yo fashion lover, living in Lodz, Poland.

No Comments

Leave a reply

CommentLuv badge